Close

Czystość w moim samochodzie

Mniej więcej dziesięć lat temu wszystkie samochody na postojach taksówek wyglądały prawie tak samo. Pamiętam, jak kiedyś sprawdzałem cennik na drzwiach taksówki, przeliczałem grosze w portfelu i próbowałem obliczyć w głowie koszt przejazdu. Oczywiście obliczenia często się nie sprawdzały. Wybranie taksówki było rzadką rzeczą lub rozwiązaniem awaryjnym na wypadek, gdyby Twój samochód się zepsuł. Taksówki z aplikacji z pewnością znacznie ułatwiły poruszanie się wielu osobom. Niestety kultura taksówkarska nie dogoniła jeszcze zmian.

Nie powinno mieć znaczenia, że jest to samochód osobowy bez ozdobnych naklejek ze znakiem firmowym i innych znaków wyróżniających poza tablicą rejestracyjną. Nadal działa tak samo. W razie potrzeby zabierze Cię z punktu A do punktu B. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że niektórzy klienci czują się zbyt komfortowo podczas jazdy i zapominają nawet o podstawowych manierach. Poniżej kilka przykładów tego, jak możesz zrujnować dzień pracy dowolnego kierowcy.

 

Klient brudzi auto

Nierealistyczne jest oczekiwanie, że samochód pozostanie w takim samym stanie, w jakim był przed wejściem klienta. Może padało, ulice były zabłocone, buty były brudne lub z kieszeni wypadły jakieś kartki – takie rzeczy zdarzają się cały czas. Ale nie ma usprawiedliwienia, gdy klient w ogóle nie dba o czystość samochodu. Na przykład było sporo przypadków, w których panowie po cichu próbowali otworzyć puszkę piwa na tylnym siedzeniu, tuląc ją między nogami. Jeśli widzę, jak wysiadają z samochodu na mokrymi nogami, oznacza to, że muszę zakończyć dzień pracy, aby wyczyścić i wysuszyć samochód.

Klienci powinni uważać się za gości kierowcy. Jako kierowca służę im najlepiej, jak potrafię, oczekując w zamian dobrych manier – szacunku dla mojego sprzętu roboczego i pracy, którą wykonuję.

 

Wspólna przestrzeń staje się salą tortur

Średnio wożę około 12-25 klientów dziennie. Oznacza to, że oprócz zwracania uwagi na drogę, muszę też w pewnym stopniu zwracać uwagę na każdego klienta. Jeśli jednak jedyną komunikacją między nami jest bębnienie stóp, stukanie palcami w oparcie fotela i kołysanie się samochodu na boki w rytm muzyki, to aż chce mi się oddać kluczyki klientowi, wysiąść z samochodu a samemu iść dalej na piechotę. Nie mówię tutaj o podstawowych ruchach ciała. Mówię o nieodpowiedzialnym obijaniu auta. To nie jest fajne. Tak, muzyka w radiu jest chwytliwa, ale staraj się nie zapominać, że jestem również osobą, która koncentruje się na ruchu, aby zapewnić Ci usługę.

 

Pouczanie mnie

Taksówkarze aplikacji zawsze mają z tyłu głowy dwa pytania bez odpowiedzi. Po pierwsze, dlaczego paliwo gdzie indziej jest znacznie tańsze? Po drugie, skąd biorą się ci klienci, którzy zaczynają uczyć cię w chwili, gdy wsiadają do twojego samochodu?

Tak, wierzę, że masz też prawo jazdy, że jeździsz codziennie tą samą trasą i dokładnie wiesz, jak szybko możesz jechać na każdym zakręcie, ale szkoda, że nie jesteś za kółkiem. Nie mogę znać każdej dziury na twojej ulicy i nie mogę zmusić innych kierowców do zwracania uwagi na sygnalizację świetlną w godzinach szczytu. Jeśli o mnie chodzi, każde pouczanie oznacza, że klient od samego początku kwestionuje moje kompetencje. Mogę tylko kiwać głową i mieć nadzieję, że algorytm i przypadek już nigdy nas nie połączą. Nigdy nie powiedziałbym nikomu, jak wykonywać swoją pracę.

 

Klient, który zamówił taksówkę nie ponosi odpowiedzialności za pozostałych pasażerów

Co tydzień odbywa się przejażdżka, podczas której rodzic wsadza przedszkolaka do samochodu i bez słowa zamyka drzwi. Albo ktoś wnosi swojego pijanego przyjaciela do samochodu i prosi, żebym upewnił się, że dojadą bezpiecznie do domu. To prawie tak, jakby oczekiwali, że odprowadzę tych ludzi do drzwi, trzymając się za ręce.

Bardzo dziękuję, ale chcę być tą osobą, która decyduje, czy chcę komuś świadczyć usługi, czy nie. Na przykład, jeśli klient zadzwoni do mnie, ale 10 minut później ktoś inny wpadnie pod ten adres, kompletnie nietrzeźwy, to klient, który zamówił taksówkę, zmarnował obydwa nasze czasy.

Jeszcze mniej atrakcyjne jest szukanie trójki dzieciaków z czerwonymi plecakami i czarnymi włosami z dużego szkolnego podwórka w południe. 

Po prostu nie rozumiem, jak ludzie mogą tak poważnie oczekiwać, że będę to wszystko ogarniał. Istnieją do tego inne usługi platformy.

——————

To nie jest wyczerpująca lista rzeczy, które robią klienci i psują mi tym humor, ale podkreślam najbardziej podstawowe zasady uprzejmości, których ludzie zwykle lekceważą. Tak, usługodawcy powinni zawsze stawiać klienta na pierwszym miejscu, ale poczucie, że jestem mu coś winien lub że klient może zachowywać się tak, jak chce w moim samochodzie, jest bez wątpienia najmniej przyjemną częścią mojej pracy.