Close

5 błędów, które popełniają taksówkarze używający aplikacji

Jako taksówkarz wiem, że najlepszym sposobem dotarcia z punktu A do punktu B jest zamówienie taksówki przez aplikację. Jedziesz do lekarza? Wybierasz się na imprezę? Małżonek wziął samochód? Taksówka zawsze przyjeżdża w ciągu kilku minut i mogę korzystać z tej usługi na całym świecie. Niestety czasami jazda nie jest aż tak przyjemna. Wymienię pięć problemów, z jakimi spotykam się jako klient.

 

Taksówkarz aplikacji nie uważa się za taksówkarza

Z reguły z moimi kolegami bardzo łatwo się rozmawia. Nie lubię wspominać, że jestem też taksówkarzem korzystającym z aplikacji, bo wtedy rozmowa się nie układa i nic z tego nie wychodzi. Kiedy nawiązuję rozmowę z kierowcą, zwykle dopytuję się, jak mija mu dzień pracy, jakie zmiany zauważyli w ruchu ulicznym i mieście itp. Uprzejmie staram się tak pokierować rozmową, aby dowiedzieć się, czy są pełnoetatowymi taksówkarzami, z jakich platform korzystają lub jaka jest ich codzienna praca, jeśli jest to tylko praca dodatkowa. Naprawdę cieszę się wolnością, jaką daje praca dodatkowa i ważne jest dla mnie poznanie ludzi, którzy prowadzą ten sam styl życia.

Niestety byłem niemile zaskoczony, jak mało niektórzy kierowcy wiedzą o swoim własnym zawodzie i biznesie taksówkarskim w ogóle. Prawo mówi, że jesteś taksówkarzem. Bolt, Uber i Yandex również to określają. Jak więc nie uważać się za taksówkarza?

Twój szacunek dla pracy przemawia do klientów głośniej niż marka samochodu czy styl jazdy.

 

Kierowca jest zbyt rozmowny

Zamawiam taksówkę przez aplikację, aby szybko dotrzeć do celu. Często nie byłoby nawet możliwe załatwienie spraw bez niedrogiej przejażdżki. Ale czasami jestem zmęczony, pochłonięty czymś w telefonie lub w inny sposób pogrążony w myślach, jak wtedy, gdy wczesnym rankiem udałem się do szpitala, aby odwiedzić mamę. Ostatnią rzeczą, jakiej chcę, jest rozmowa z taksówkarzem. Nie obchodzą mnie ich poglądy polityczne ani wczorajsze głośne nagłówki gazet.

Z własnego doświadczenia wynika, że 80% przejazdów samochodem w ciągu tygodnia pracy jest krótkich. Jednak nie wszystkie dni są takie same, a gadatliwi klienci mogą być bardzo męczący w piątkowy wieczór. Każdy klient jest wyjątkowy i wymaga innego poziomu uwagi.

Kiedy jestem klientem, często po prostu chcę szybko i bezpiecznie dotrzeć do mojej firmy. Ty, jako taksówkarz, możesz mi w tym pomóc. Po prostu przywitaj się ze mną, zawieź w ciszy i pożegnaj – to często wszystko, czego potrzebuję, aby dać Ci napiwek za fajną podróż i dobrą obsługę.

 

Kierowca jest wyraźnie zmęczony za kierownicą

Wszyscy mamy dobre i złe dni. W niektóre miesiące, kiedy planuję spędzać weekendy z rodziną, jeżdżę 40 godzin w 4 dni. Jeśli nie śpisz dobrze w nocy, bardzo trudno jest też cieszyć się pracą.

Jednak zmęczenie nie jest usprawiedliwieniem dla kierowcy, aby dużo ziewać i gorączkowo mrugać po 20 razy na światłach. Kierowca MUSI wziąć pełną odpowiedzialność za swoją pracę. Jeśli mój kierowca tego nie zrobi, zgłoszę to na platformę do obsługi klienta. 

Z własnego doświadczenia wiem, że bardziej zrównoważone metody pracy skutkują większymi dochodami. Każdy zapłacony udział własny jest zbyt wysoki, a każdemu błędowi w prowadzeniu pojazdu można zapobiec. Krótko mówiąc – nie wierzę, że muszę to podkreślać – nie należy spać za kierownicą.

 

Pamiątki od poprzednich klientów na tylnym siedzeniu

Każda taksówka jest w zasadzie jak otwarty dom. 2–4 klientów na godzinę, 150 klientów tygodniowo – nieuniknione jest znalezienie śladów i odcisków palców klientów nawet w najbardziej nieoczekiwanych zakamarkach. Nie jest to jednak usprawiedliwienie dla warstw kurzu i gumy na macie podłogowej. Jako kierowca boli mnie, gdy klient nazywa mój samochód brudnym. Ciągłe czyszczenie auta to kosztowne i pracochłonne zadanie, ale nie chcę dawać klientom szansy na zepsucie mi dnia.

Dlatego zawsze dbam o to, aby po każdym kliencie tylne siedzenie i dywaniki były czyste. Nikt nie oczekuje, że będziesz czyścić samochód po każdej jeździe, ale trzymaj w schowku chusteczki czyszczące, aby móc zadowolić klientów.

Taksówkarz korzystający z aplikacji za dużo płaci za ubezpieczenie

Dlaczego musiałbyś mieć osobne ubezpieczenie na taksówkę? Ano dlatego, że taksówki mają znacznie wyższy przebieg niż przeciętny samochód, a ubezpieczyciele mają prawo zapytać o przeznaczenie pojazdu. Przeznaczenie staje się im znane po złożeniu wniosku o kartę usługodawcy taksówkarza. Najgorszy scenariusz jest taki, że dostawca usług ubezpieczeniowych rozwiąże umowę jednostronnie, ponieważ naruszyłeś warunki. A potem naprawdę nic nie możesz z tym zrobić.

Ubezpieczenie taksówki w aplikacji Cachet uwzględnia jednak rzeczywisty czas spędzony w ruchu z klientem i dzięki temu oferuje tańsze ubezpieczenie.

Sprawdź to!